Pomysł wyposażania naczep w elektryczny napęd zaczyna wychodzić poza strefę koncepcji i testów producentów. Najnowsze badania przeprowadzone przez Instytut Fraunhofera oraz TU Darmstadt, wspierane przez niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Energii, potwierdzają, że elektryczne naczepy to realna szansa na duże oszczędności paliwa.
Testy przeprowadzone latem w Niemczech objęły naczepę z dwoma silnikami elektrycznymi, baterią zamontowaną pod podłogą, systemem sterowania CuroCon oraz panelami fotowoltaicznymi na bokach.
Wyniki? Od 30 do 40% mniej zużytego paliwa i tyle samo mniejsza emisja CO₂ – wszystko dzięki wsparciu dla ciągnika spalinowego, zwłaszcza podczas przyspieszania i jazdy pod górę.
Co ciekawe, test obejmował też innowacyjny wózek typu dolly, który potrafi komunikować się z naczepą i samodzielnie przestawiać ją po terminalach – całkowicie elektrycznie. Może to oznaczać koniec dla klasycznych ciągników terminalowych.
Wcześniejsze testy innych firm, jak DB Schenker czy DSV, potwierdzają skuteczność napędzanych naczep, wykazując oszczędności rzędu 24–55%.
Czy to przyszłość transportu? Jak na razie wiele wskazuje na to, że może być to rozwiązanie zmieniające realia transportu – a dalsze testy z pewnością dostarczą jeszcze więcej danych.
